Dzień bez plecaka
Dziś w naszej szkole odbył się jeden z najbardziej wyczekiwanych dni w roku – Dzień Bez Plecaka (ang. No Backpack Day). Choć nazwa brzmi groźnie dla każdego, kto ma do spakowania stos podręczników, nasi uczniowie udowodnili, że ogranicza ich tylko wyobraźnia!
Jak to wyglądało?
Zamiast klasycznych plecaków na korytarzach pojawiły się przedmioty, których nikt by się tam nie spodziewał. Kreatywność społeczności szkolnej przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Książki i zeszyty „podróżowały” w:
Sprzętach AGD: lodówkach turystycznych, garnkach, a nawet chlebakach i koszach na śmieci (oczywiście nowych!).
Pojazdach: wózkach sklepowych, dziecięcych spacerówkach, taczkach i transporterach dla zwierząt.
Przedmiotach codziennego użytku: poszewkach na poduszki, futerałach na gitary, skrzynkach na narzędzia, a nawet… oponach samochodowych i suszarkach do prania.
Dlaczego to robimy?
Mimo że Dzień Bez Plecaka kojarzy się głównie ze świetną zabawą i śmiechem, ma on również swój głębszy przekaz. Akcja ma na celu zwiększanie świadomości na temat trudnej sytuacji milionów dzieci na całym świecie, które muszą pokonywać kilometry do szkoły pieszo, niosąc przybory w rękach lub prowizorycznych torbach, bo nie stać ich na plecak.








